Strona niezależnego
Dyrektora Klubu

Logo Betterware

Zostań przedstawicielem

-----------------------------------
ZNAJDŹ
PRZEDSTAWICIELA
Z TWOJEJ OKOLICY
-----------------------------------
-----------------------------------


Wywiad z Anną Nowakowską



Anna Nowakowska

Dyrektor Klubu Betterware

- Czy to prawda, że na Betterware trafiłaś przypadkowo, przeglądając Internet?

- Tak, szukałam w necie informacji o torbach próżniowych do przechowywania odzieży i znalazłam je właśnie w ofercie tej firmy. Okazało się, że w katalogu jest jeszcze wiele innych produktów, które chciałabym mieć. A kiedy odkryłam, że można zostać Przedstawicielem firmy i kupować produkty taniej, nie wahałam się ani chwili - sama zgłosiłam się do osoby, która wprowadziła mnie do Betterware. Bez problemu zebrałam pierwsze zamówienie, bo wśród moich najbliższych było duże zainteresowanie tymi artykułami.

- A jak dowiedziałaś się o planie marketingowym?

- Moja sponsorka, Magda Szewczuk, nalegała na spotkanie. Przyjechała do mnie do Warszawy aż z Wrocławia, wytłumaczyła plan marketingowy, a po skończonej rozmowie dała mi 80 katalogów (szok!). Musiałam zrobić na niej naprawdę dobre wrażenie. Magda na mnie zrobiła niemałe, bo po zaledwie roku pracy dla Betterware miała już imponujące zarobki i to w wieku 24 lat. Uskrzydlona postanowiłam działać, mimo że miałam etatową pracę, w której nierzadko siedziałam po godzinach.

- Od początku miałaś jasną wizję rozwoju swojej kariery?

- Początki nie były łatwe. Pierwsze 6 osób, które wprowadziłam do Betterware, nigdy nie złożyły nawet jednego zamówienia. Już dawno nie ma ich w firmie. Ale później było coraz lepiej, aż w końcu los się uśmiechnął - odezwałam się do pani Ireny, znajomej, z którą nie widziałam się dłuższy czas. Trafiłam do niej z moją ofertą w idealnym momencie. Katalog Betterware od razu jej się spodobał. Zaczęłyśmy działać razem, a Magda przyjeżdżała do Warszawy, by prowadzić spotkania dla nas i naszych znajomych. Dzięki temu w ciągu dwóch miesięcy zostałam Liderem, a po kolejnych trzech Managerem.

- Teraz jesteś w trakcie kwalifikacji na Dyrektora. Jak podsumowałabyś swoje dotychczasowe doświadczenia ze współpracy z Betterware?

- Jestem w Betterware od trzech lat. W międzyczasie urodziłam dziecko. Mam swoją własną działalność, którą prowadzę, przebywając z synkiem w domu. Kiedy prowadzę spotkania, dzieckiem zajmuje się babcia - zawsze jest jakieś rozwiązanie. Dlatego nie rozumiem kobiet, które mówią: "Nic nie mogę robić, bo mam dziecko". Po przyjściu na świat Jasia mój biznes zaczął kwitnąć. Mąż pomógł mi bardzo. Do tej pory wspiera mnie i daje mi po głowie, kiedy się obijam. Niedawno wróciliśmy ze wspólnej trwającej aż dwa miesiące podróży po Azji. Czy w normalnej pracy ktoś dałby nam taki urlop? A czy prowadząc tradycyjny biznes, np. sklep, ktokolwiek odważyłby się wyjechać na tak długo? Tylko w marketingu sieciowym jest to możliwe.

- Co jeszcze, oprócz prawdziwej wolności, jest dla Ciebie ważne w tej pracy?

- Bardzo ważna jest satysfakcja. Byłam bardzo dumna, że moja pierwsza Liderka z miesiąca na miesiąc zarabiała coraz więcej, podobnie jak inne osoby, które działały. W przeciwieństwie do zależności panujących w normalnej firmie, w branży MLM jest tak: chcesz zarabiać, pomóż zarabiać innym. Zarobisz wtedy, kiedy będą zarabiać Twoi ludzie. Nie da się inaczej. Moja sponsorka pomogła mi bardzo, ja staram się robić to samo w stosunku do Przedstawicieli z mojej struktury. W trakcie naszej wyprawy moje Liderki pracowały, organizowały spotkania i szkolenia. Zaprzyjaźniły się za sobą i teraz będzie pracowało nam się jeszcze lepiej. Każdej z nich zależy, aby pojechać na kolejną międzynarodową konferencję Betterware, która odbędzie się na Teneryfie. Ja byłam już z firmą w Maroku, a teraz w maju na Cyprze. Zawsze było cudownie i bardzo motywująco. Nie wyobrażam sobie, aby za rok na kolejnej konferencji zabrakło moich Liderek i Managerek: Ireny, Moniki, Wandy, Grażyny, Małgosi i Agnieszki. Ale również zupełnie nowe osoby mają szansę zakwalifikować się zarówno na bal, jak i na wyjazd zagraniczny. Niejedna osoba w firmie już udowodniła, jak szybko można awansować, bo plan marketingowy Betterware jest niezwykle prosty, sprawiedliwy i co najważniejsze, jeśli ktoś przykłada się do pracy, bardzo szybko zobaczy efekty i satysfakcjonujące pieniądze.

Wspaniała jest także niezależność, świadomość, że nikt mnie nie zwolni z pracy, że nikt się nie będzie krzywił, że mam dziecko i będę częściej korzystać ze zwolnień lekarskich. Jeśli za jakiś czas będziemy chcieli wybrać się z mężem w kolejną podróż, to pojedziemy, nikt nam tego nie zabroni. W MLM sama decyduję o tempie swojej pracy, sama określam sobie cele. Nie mówię, że jest to łatwe: czasem ciężko się zmobilizować, bo każdy z nas ma w sobie mniejszego czy większego leniuszka i czasem trzeba pokonywać samego siebie. Ale i tak nie zamieniłabym tej działalności na żadną inną. Betterware to nie tylko firma, katalog i produkty. To przede wszystkim wspaniali, pozytywni ludzie, którzy potrafią świetnie się bawić i na których można polegać.

Wywiad umieszczony na stronie betterware.pl